Barca KO

Kto by pomyślał włączając telewizor mniej więcej o 20:45, żeby obejrzeć spotkanie Ligi Mistrzów pomiędzy Barceloną i Milanem, że to Katalończycy będą przed rewanżem postawieni pod ścianą? Oczywiście znalazłoby się grono fanów Milanu, którzy liczyli na korzystny wynik, ale podejrzewam, że nawet oni nie spodziewali się tak korzystnej sytuacji przed meczem na Camp Nou. Barcelona została znokautowana.

Dawno nie byłem w takiej sytuacji, w której miałbym problem ze stwierdzeniem czy to mecz został przegrany przez jedną, czy też wygrany przez drugą drużynę. Po meczu na San Siro mam spory problem z oceną. Każdy, kto ogląda na co dzień mecze Blaugrany, widział, że nie zagrała w swoim stylu. Niby utrzymywała się przy piłce jak zwykle, ale zabrakło szybkości lub, jak mawiał Małysz, błysku, w rozgrywaniu akcji. Dowodów, że tak było nie trzeba daleko szukać, wystarczy spojrzeć na statystykę strzałów – 2 celne, 4 niecelne i 1 zablokowany. Zresztą przy dwóch celnych strzałach Abbiati nawet się nie zmęczył.

Bardziej skłaniam się ku tezie, że Barcelona ten mecz przegrała, ale nie na swoje życzenie. Nie przez własną nieskuteczność. Nie przez zbytnią pewność siebie. Barcelona przegrała, bo świetnie zagrał Milan. Messi był koncertowo spychany, blokowany i pilnowany przez defensywę Rossoneri. W drugiej połowie próżno na boisku było szukać Pedro, a Xavi z Iniestą nie potrafiliby wsadzić szpilki pomiędzy szczelnie ustawiony mur obronny Milanu. Jeśli przejdziemy do  kolejnej formacji, to nie można nie wspomnieć Montolivo. Ten człowiek był wszędzie i trzeba się zastanowić, czy nie za szybko ukoronowano Busquetsa jako najlepszego defensywnego pomocnika na świecie. W ofensywie Milan również prezentował się świetnie. Stworzył wiele groźnych akcji i wykorzystał to, co udało mu się stworzyć. Do wczoraj uważałem, że pierwszy gol nie powinien zostać uznany. Jednak ten gif (
http://i.minus.com/ibcKx36owXsO6H.gif
) pokazuje, że sędzia postąpił słusznie nie odgwizdując ręki Zapaty. Zresztą jakie ma teraz znaczenie, czy gol był zdobyty prawidłowo, czy nie? Barcelona przegrała, bo była słaba,   a Milan zagrał tak, jak powinno się grać z Barcą.

Fanów futbolu na pewno ten wynik zadowala. Może nawet cieszy. Rewanż zapowiada się na wyśmienite danie. Barcelona, która będzie musiała walczyć o życie już w 1/8 Ligi Mistrzów i Milan, który będzie musiał pokazać, że również na Camp Nou może zagrać w obronie tak, jak w środę, albo jeszcze lepiej. Jaki będzie wynik tego starcia? Zobaczymy, na razie to Barca leży na deskach, a sędzia ringowy rozpoczął liczenie.

M.S.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.